czwartek, 9 października 2003

Co z tym Polańskim?

Bez wątpienia trudna stawiać sądy moralne nad tak wielkim człowiekiem. Ale swoja drogą sądy moralne a swoją prawo!Jeśli Polański chce jak najszybciej tą sprawę zamknąć to powinien poddać się ekstradycji. Wiele faktów przemawia na jego korzyść: trudne dzieciństwo, prośba Samanty o zamknięcie sprawy, matactwa sędziego Rittenbanda, całokształt jego twórczości, morderstwo jego żony i przyjaciół oraz okoliczności w jakich został aresztowany po trzydziestu latach. Jeśli sąd amerykański zsumuje to wszystko i podzieli przez haniebny czyn do którego reżyser się przyznał wynik powinien być dla niego korzystny. Niemniej jednak najpierw musi stanąć przed wymiarem sprawiedliwości. Jeśli już do tego dojdzie i nie daj boże dostanie wyrok więzienia, wtedy środowiska twórcze i zainteresowane rządy będą mogły podnieść larum! Bo cała szopka wokół tej sprawy, która jest teraz odgrywana po pierwsze niczego nie zmieni a po drugie z założenia jest zła. Artyści nie zgadzają się na ekstradycje, czyli tak naprawdę nie chcą aby Polański został ewentualnie z zarzutów oczyszczony. De facto chcą natomiast by do końca życia był ścigany listem gończym, bo amerykańskie prawo nie przewiduje w tej sprawie przedawniania. Tak więc najpierw niech zadziała prawo a później osądzajmy moralnie i ewentualnie walczmy o Polańskiego!

3 komentarze:

  1. Z ogólnym wnioskiem jak najbardziej się zgadzam, ale stanowczo prostestuje przeciwko tłumaczeniu seksu z trzynastolatką traumatycznym dzieciństwem i morderstwem Sharon Tate oraz przyjaciół Polańskiego. To nie są okoliczności łagodzące!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli chodzi o traumatyczne dzieciństwo, to faktycznie ma to bardzo małe znaczenie. Natomiast morderstwo Sharon Tate miało zasadniczy wpływ na życie Romana Polańskiego. Można chyba nawet stwierdzić, że w jakimś stopniu go resocjalizowało i zmieniło jako człowieka. Absolutnie nie powinno to przesądzać werdyktu sądu, ale w jakimś stopniu na wymiar kary wpłynąć musi, tak samo jak i inne okoliczności które są z tą sprawą związane a które wymieniłem w swoim artykule.

    OdpowiedzUsuń
  3. W takim razie nie morderstwo żony przemawia na korzyść Polańskiego, ale metamorfoza, jaką przeszedł po tak tragicznym wydarzeniu. Niech już będzie, że się czepiam słówek ;)

    OdpowiedzUsuń