Cała opinia publiczna czekała dzisiaj do godziny 14.30 na ogłoszenie przez Premiera decyzji dotyczących osób w jakikolwiek sposób związanych z aferą hazardową. Werdykt był dość przewidywalny. Premier odsunął ich z rządu, i pozbył się tym samym celu do ataku ze strony opozycji. Niemniej jednak sprawa się na tym nie zakończy, a główna bitwa jeszcze przed nami.
Wojna o której mowa przeniesie się teraz do sejmu, bo to tu właśnie, jak zapowiedział premier, powstanie komisja wyjaśniająca tą sprawę. Dzisiejsze dymisje dowodzą, że celem szefa rządu jest teraz wzmocnienie szeregów partii w parlamencie. Zresztą sam się z tym nie kryje podkreślając, że każdy podejrzany powinien się sam wytłumaczyć przed izbą, i sam odpierać zmasowane ataki ze strony opozycje, a w szczególności PiS-u. Zobaczymy co z tego wyniknie...Zwrócić chciał bym jednak uwagę na fakt powołania komisji śledczej. Już w poprzednim artykule wspominałem, że to poroniony pomysł. Każda z partii wyznaczy swojego najbardziej drapieżnego przedstawiciela i rozpocznie się kampania wyborcza, a nie jak oczekujemy, postępowanie wyjaśniające całą sprawę. Podkreślam! Sprawą musi zająć się bezpartyjny fachowiec powołany specjalnie na tą okazje! Nie ma już co mieszać w to CBA, które w mojej opinii jest skompromitowane i wymaga gruntownej reorganizacji, nie tylko pod względem personalnym.
Powracając do kwestii pana Kamińskiego chciał bym wyjaśnić dlaczego uważam, że powinien zostać odwołany, co zresztą na konferencji premier już oficjalnie zapowiedział. Otóż, człowiek ten od dłuższego czasu podejmuje się działań mających na celowniku głównie osoby związane z szeroko rozumianą opozycja dla PiS-u. I co do tego nie ma najmniejszych wątpliwości. Przykładem może być słynna afera posłanki Sawickiej, po której zatrzymaniu szef CBA publicznie ogłosił "że teraz chyba wszyscy powinni wiedzieć na kogo głosować". Ale głównym wypaczeniem jego szefostwa, są metody jakimi posługuje się Centralne Biuro Antykorupcyjne. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem wszelkiego rodzaju prowokacji dotyczących konkretnych osób! Głównym celem tej instytucji powinno być kontrolowanie i wyszukiwanie jakichkolwiek patologii związanych z korupcja, a nie podżeganie ludzi do popełnia przestępstwa! Kolejnym grzechem Kamińskiego są błędy związane z afera hazardową. Jestem zdecydowany stwierdzić, że Pan Mariusz Kamiński zastawił na premiera Tuska pułapkę! Najpierw poinformował go o podejrzeniach związanych z prominentnymi osobami w jego rządzie i partii, a potem nakazał działanie w celu zapobieżenia potencjalnego nacisku na proces legislacyjny. Premier więc te dziania podjął. Teraz natomiast Kamiński stawia mu zarzuty o poinformowaniu swoich podwładnych o akcji. W takim razie należy zadać pytanie, jak wyobrażał sobie interwencje Tuska? Dość wiadome jest, że jeśli premier zaczyna interesować się jakaś konkretną ustawą to coś musi być na rzeczy...
Ostatni zarzut szefowi CBA postawiła prokuratura rzeszowska i sądzę, że to powinien być gwóźdź do jego trumny...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz