Rząd przygotowuje po ostatniej burzy nową ustawę hazardową. Jej głównym założeniem jest podwyższenie podatku ryczałtowego od automatów, zamiast słynnych dopłat. Jako zdecydowane przeciwnik nakładania jakichkolwiek dodatkowych ciężarów fiskalnych, także i w tym przypadku muszę zaprotestować!
Bo tak naprawdę, co za sobą to niesie? Patrząc z perspektywy rządu bardzo wile, bo aż jakieś 400 mln rocznie do budżetu. Przedsiębiorcy hazardowi będą musieli zapłacić niestety dużo więcej. Przede wszystkim utracą popyt na swoje usługi bo z logicznego punktu widzenia tego typu zabieg zawsze to za sobą niesie. Co się z tym wiąże uzyskają mniejsze dochody, które w dużej mierze i tak będą musieli oddawać państwu po podniesieniu o blisko 100% podatku! W konsekwencji doprowadzi to do zupełnego upadku legalnego biznesu hazardowego w Polsce, który już dziś wbrew powszechnemu przekonaniu, jest w opłakanym stanie. Mówię to zupełnie obiektywnie, bez żadnego nacisku ze strony branży...:P
Kolejna kwestia to usprawnianie ustawy lobbingowej. W tym przypadku pomysły są w gruncie rzeczy dobre, ale zobaczymy jak będą funkcjonować w praktyce, bo jak wiemy im więcej biurokracji tym gorzej. Ta ustawa niestety niesie za sobą szereg dodatkowych formalności min. obowiązkowe rejestrowanie spotkań i kontaktów z lobbystami itp. Oby się sprawdziła, i kompromitujące incydenty które musieliśmy niedawno oglądać, nie miały już nigdy miejsca...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz